
|
Pewien m³odzian zachorza³: Blady, nie ¶pi, nie je, Smuci siê bez powodu, Bez przyczyny ¶mieje. Jedna go bezlito¶nie Drêczy my¶l ob³o¿na: Jak nieludzko dziewczyna Jest od ch³opca ró¿na. Jak jest niemi³osiernie Mieæ tak ró¿n± ró¿no¶æ! Tak skoñczon± mieæ pe³no¶æ! Tak bez koñca pró¿no¶æ!... Chorza³, chorza³, a¿ dosta³ Na koñcu ja³mu¿nê Od dziewczyny, co mia³a Wszystko odeñ ró¿ne: i oczu jedwabisto¶æ, i drapliwo¶æ r±czki... Uleczy³a m³odzieñca Z mi³osnej gor±czki, Któr± sama przejê³a W swoje pró¿ne ³ono. I zosta³a za dobry Czyn —b³ogos³awion±.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ