
|
W oran¿eriach oszklonych woñ tuberoz parn± Czuj± ³ona omdla³e od mi³osnych wzlotów... Przy twym kwiecie, Pokuso, gin± w ust szkar³acie, W rozpalonych swych piersiach i w p³omiennej szacie — Przy twym kwiecie, Pokuso, i jam mdleæ ju¿ gotów, Zanim czarnej goryczy rozpleni siê ziarno...
W oran¿eriach oszklonych tuberozy wonie M±c± zmys³y rozpierzch³e chorych i cierpi±cych... Kwiat siê pieni kielichem, wykwit³ym z topieli, Ponad zmierzchów gasn±cych zasêpione tonie, Ponad ³o¿a odalisk z mi³o¶ci mdlej±cych...
W oran¿eriach oszklonych tuberoz woñ p³ynie Za powiewn± w pomroce mych my¶li Arachn±... Bia³e kwiaty siê m±c± i woni wiew cichy W sen p±sowy usypia marz±ce kielichy... W oran¿eriach oszklonych o zmierzchu godzinie Dusze zmar³ych kochanek: tuberozy pachn±...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ