
|
Twarz twoja jasna, jak jutrzenka, Zwoje w³osów czarne, jak ciemna noc. S³odka go³±bko, jakie¿ musi byæ przera¿enie twoje, Gdy siê na g³owê tw± k³ad± czarne skrzyd³a krucze!"
Tak ¶piewa³ m³odzieniec. Us³ysza³a to dziewica. Wspiê³a siê na szczeble jego pochwa³, Zapragnê³a s³odk± pie¶ni± Obudziæ pragnienia w jego piersi. Za¶piewa³a mu odpowied¼:
"Nie bój siê, gdy ci ¶mieræ Z oczu gazeli grozi, Gdy jej spojrzenie, Jak ¿mii uk±szenie, Na ziemiê ciê powala. — Wstañ raniony i znowu ¿yj".
"Jak mnie ta pie¶ñ zachwyca" — Zawo³a³ m³odzieniec. "Z jej g³êbi mi³o¶æ ¶wieci. Oczy twe budz± we mnie dumê, Spuszczasz rzêsy, strza³a przebija mi serce".
Z dziewiczych ust lotne s³owa brzmi±: "Na twarzy jelenia ¶wiec± dwie b³yszcz±ce gwiazdy. Czerwona ró¿a ja¶nieje W ogrodzie jego policzków. Jego oczy zawsze b³yszcz±. "Jasnopromienny" niech bêdzie jego imiê".
"Piêknooka!" — odpowiada m³odzieniec — "co ci uczyni³em, ¯e, kusz±c miê i dro¿±c siê wci±¿, za mn± gonisz? Gdy siê przytulê do lic twych ró¿anych, Anio³ów p³omiennych widzê w niebiosach". Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ