
|
Która jej piersi strze¿esz mieczem p³on±cym i tarcz± Matko Bo¿a na górze cudów nie gniewaj siê tak bardzo
Po co siê mamy ze sob± w wiklinie nadrzecznej szamotaæ wypu¶æ mi lepiej z koszyka jej dwie go³êbice ze z³ota
B±d¼ opiekunk± mych planów zamys³ów z³odziejskich wspomo¿eniem i niech siê nie trwo¿± cheruby jej piersi jagniêcych beczeniem
Która jej dekoltu strze¿esz jakby swej Jasnej Góry uchyl w staniku jej furtkê gdy trzecie zapiej± kury
I ksiê¿yc zas³oñ koron± mych palców b±d¼ orêdowniczk± ja ufundujê ci za to poemat z wie¿± gotyck±.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ