wiersze

wierszyki

Jerzy Liebert

Do Anny

Z okna Twego jak z szklanki w±skiej pijê wino,

B³êkitne i ró¿owe, z gwiazdami, co p³yn±

Na dnie przejrzystym.

 

A Ty z serca mojego, co wrz±ce i gwarne,

S³odk±, serdeczn± d³oni± zbierasz krople czarne

Jak ³zy perliste.

 

I tak w nieba i piersi ws³uchani oddechy,

Z winem ró¿owym nasze ³±czymy u¶miechy

W przyja¼ni zgodnej.

 

A¿ serca niespokojne i drêczone burz±

Jak ¿agle siê w przestworzach sk±pi± i zanurz±

W mowie pogodnej.

 

I gdy ma³± uliczkê dzieñ s³oñcem wybiela

I jak pszczelny ul dzwoni ko¶ció³ Zbawiciela

Na pacierz ranny,

 

Usta, od s³ów b³êkitne, s± jak ob³ok ch³odne

I ¶wiat³o przez nie p³ynie czyste i ³agodne —

Mój wiersz do Anny.


sitemap

Clicky Web Analytics