
|
Ty mnie winisz, dziewczyno? My¶my wespó³ winni, Albo raczej zarówno niewinni oboje! Win±-li to jest nasz±, ¿e¶my byli inni, Ni¼li te tu codzienne, szare ludzi roje?
Zali nasz± to win±, ¿e nam serca wrza³y ¯±dz± szczê¶cia? mi³o¶ci? Los nam zbli¿y³ dusze, Jak dwie gwiazdy pêdz±ce w niebo lotem strza³y; Tr±c± siê i rozbiegn± w ciemno¶ci, w dal i g³uszê...
P³akaæ? — cieszmy siê raczej! My¶my niebu skradli Rozkosz jego najwy¿sz±, my¶my w jednej chwili Wieki szczê¶cia tak b³ogo, choæ szybko prze¿yli!
Cierpim? — wszak¿e anieli z niebios niegdy¶ spadli Za to, ¿e siê wa¿yli pi±æ do szczê¶cia szczytu; My tam byli! — wiêc ¿yjmy wspomnieniem zachwytu!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ