
|
Namiêtno¶æ mêk±! Któ¿ da, by ucich³o To serce, które strat swych ju¿ nie zliczy? Kêdy¿ godziny, co zbieg³y tak rych³o? Pró¿no czar kwitn±³ najwiêkszej s³odyczy! Mrok w duszy, ¼ród³o natchnienia zm±cono, ¦wiat wzruszeñ ¶wiêtych okry³ siê zas³on±.
Lecz oto sk±de¶ powstaje muzyka, D¼wiêki splataj±c w tonów miliony; Ca³± istotê ludzk± wskro¶ przenika, A¿ duch jej wiecznym piêknem nape³niony. £za wil¿y oko, a duszy ¿ywio³em Niebiañskie dobro d¼wiêków i ³ez spo³em.
I czuje serce z ulg± niespodzian±, ¯e jeszcze bije, chce biæ, by w ofierze Za przeobfit± ³askê otrzyman± Samo siê oddaæ ochotnie i szczerze. I w dziêkczynieniu b³ogim siê ods³ania Podwójne szczê¶cie: d¼wiêków i kochania! Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ