
|
III
Moja najmilsza, nie ¿a³uj, ¿e¶ mi tak prêdko uleg³a! Wierzaj, nie kala ciê my¶l we mnie zuchwa³a ni z³a. Ró¿nie dzia³aj± pociski Amora: z nich jedne li drasn± I zdradziecki ich jad przez lata chorob± jest serc. Lecz upierzone potê¿nie, z ostrzem na ¶wie¿o zaciêtym, Inne wnikaj± w sam rdzeñ, w lot rozpalaj± nam krew. W czasach herosów, gdy bogi, jak i boginie, kochali, ¯±dza w spojrzenia sz³a ¶lad, rozkosz za ¿±dz± tu¿ w trop. My¶lisz, ¿e d³ugo bogini nad sw± duma³a mi³o¶ci±, Kiedy Idajski jej Gah poznaæ Anchuza da³ czar? Gdyby Luna zwleka³a z uca³owaniem piêknego ¦piocha, Aurory by w lot zazdro¶æ zbudzi³a go z snu. Hero ujrza³a Leandra w rozg³o¶ne ¶wiêto i r±czo Kochaj±cy w noc fal rzuci³ siê, trawion przez ¿ar. Rea Sylwia, ksi±¿êca dziewica, kroczy³a do Tybru, Wody zaczerpn±æ chc±c zeñ, wtedy pochwyci³ j± bóg. Takim sobie sposobem Mars sp³odzi³ synów. — Bli¼niêta Karmi wilczyca i Rzym ¶wiata monarch± siê zwie.
Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ