
|
Jakie¿ kêdziory na tej g³owie! A gdy w bujno¶ci tej z ostro¿na Pe³nymi d³oñmi b³±dziæ mo¿na. Czujê, jak mnie przenika zdrowie. Ca³ujê czo³o, brwi, wargi mej pani I rze¼wi mnie to i znów rani. Gdzie zabrn±³ grzebieñ piêciozêby? Znów topiê go w kêdziorów k³êby. Ucho igraszek te¿ nie wzbrania, Ni z cia³a, ni ze skóry, ¶miesznie Kruche i skore do kochania. Jako je moja d³oñ niespiesznie Przegarnia, tak i wieczno¶æ ca³± We w³osach bêdzie siê b³±ka³o. Hafizie! to, co tobie nie nowina, Dla nas od nowa siê zaczyna. Prze³o¿y³ z niemieckiego
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ