
|
Dziewczyna
Znienackam go ujrza³a! Na có¿ mi to siê zda³o? O niebiañskie spojrzenie! By unikn±æ spotkania, Pe³na za¿enowania, Cofnê³am siê ze dr¿eniem. Ja marzê, ja szalejê! Wy, ska³y, i wy, knieje, Ukryjcie moj± rado¶æ I szczê¶cie pod swym cieniem.
M³odzieniec
Tu muszê j± odnale¼æ! Widz±c, jak siê oddala, Siê za ni± me spojrzenie. Sz³a mi naprzeciw ona I nagle zawstydzona Cofnê³a siê ze dr¿eniem. Czy ¶niê, czy mam nadziejê? Wy, ska³y, i wy, knieje, Odkryjcie mi najmilsz±, Moje uszczê¶liwienie!
M³odzieniec sentymentalny
Skar¿ê siê na pustkowiu Ko¶nemu porankowi Na swe osamotnienie I z t³umem poró¿niony, Cofam siê zasmucony Na cich± m± pustelniê. O czu³a duszo, przemilcz, Jak ciê¿ko i jak ¼le mi, O zataj swoje szczê¶cie I wieczne swe cierpienie!
My¶liwy
Dobrego losu w³adza Podwójn± wynagradza Zdobycz± my¶liwego. Los — rzetelny s³u¿±cy — Znosi mi dzi¶ zaj±ce I ptactwa moc wszelkiego. Mój plon nie byle jaki: Mam przytroczone ptaki, Niech ¿yje wiêc my¶liwy, Niech ¿yje szczê¶cie jego! Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ