
|
XV
Dziewczyna
Nie wierzê w strof± sznurowane s³owa, Choæ ich harmonia brzmi s³odko w mym uchu, Bo g³osu serca — kochany mój druhu — Nie wolno rymem zbytnio polerowaæ.
Wiem, ¿e poeta wci±¿ lubi od nowa Dobywaæ z serca okruch po okruchu, Lecz jednocze¶nie i rany na duchu Jak czar zabli¼nia ¶piewna jego mowa.
Poeta
A pirotechnik? Spójrz, proszê — o mi³a — Jak wyuczony piorunami w³adaæ, Minuj±c kryptê, przem±drzale stuka —
Lecz potê¿niejsza elementu si³a Ciska go w górê, sk±d razem z nim spada I najm±drzejsza z m±drych jego sztuka. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ