
|
Siedli na ³awce przytuleni, sami, szarzy, jak gdyby dobyci z popio³u. Ona wspomnia³a szafê z ubraniami, on widzia³ w dali ³unê, gdzie u do³u
miasto pada³o w gruz i w rumowisko. Widzieli chmury, p³yn±ce po niebie, i wdziêczni ³awce, przytuleni blisko, szarzy jak popió³, trwali obok siebie.
By³o im na tej ³awce tak wygodnie. Wdziêczni jej byli, ¿e ich przytula³a, jakby to by³o w³a¶nie ich mieszkanie.
I ³awka te¿ im by³a niezawodnie wdziêczna, gdy¿ bardzo dawno ju¿ czeka³a na zakochanych, którzy spoczn± na niej. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ