
|
Prawda, dzieñ wstaje; owszem, gwiazdy gasn±; Czy i ty musisz wstaæ, rozstaæ siê ze mn±? Musimy¿ wstawaæ dlatego, ¿e jasno? Czy¶my siê k³adli dlatego, ¿e ciemno? Mi³o¶æ, co nas przywiod³a tutaj swym rozkazem Wbrew ciemno¶ci — wbrew ¶wiat³u niech trzyma nas razem.
¦wiat³o jêzyka nie ma — jest ¼renic±; Gdyby i widzieæ, i mówiæ umia³o, Nie by³oby dla ¶wiata tajemnic±, ¯e z kim mi dobrze, z tym zostajê ¶mia³o, Lub ¿e tak kocham honor mój, i¿ chcê byæ blisko Z tym, kto posiad³ me serce, honoru siedlisko.
Mówisz, ¿e pilne ciê zajêcie wzywa? O, to mi³o¶ci jest defekt przeklêty: £otra, kpa, ³garza zniesie mi³o¶æ tkliwa — Nie tego, kto czym¶ innym jest zajêty. Byæ zajêtym i kochaæ — grzech to tak olbrzymi, Jak gdy cz³owiek ¿onaty goni za innymi. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ