
|
S³oñce, kpie stary, niesforny a ¿wawy, Czemu zagl±dasz Przez okna i kotary nasze? Zali ¿±dasz Od kochanków, by w ¶lad twych pór bieg³y ich sprawy? Id¼¿e a ³ajaj, zuchwa³y nicponiu, Uczniów spó¼nionych i ch³opców w terminie, My¶liwym dworskim powiedz, ¿e król ju¿ na koniu, Mrówki zwo³uj, niech ka¿da z plonem siê uwinie. Mi³o¶æ zawsze ta sama. Nie zna zmiany Pór roku, dni i godzin. To czasu ³achmany. I¿ promienie twe zacne oraz pe³ne mocy, Nie my¶l tak snadnie, Przyæmi³bym je zmru¿eniem powiek, lecz mrok kradnie Jej obraz na zbyt d³ugo — mam¿e przymkn±æ oczy? Skoro ciê nie o¶lepi jej spojrzenie, Zajrzyj tu jutro, znowu o tym czasie, I powiedz, czyli Indii skarby i korzenie S± tam, gdzie¶ je ostawi³, czy tu le¿± zasie; I pytaj siê o królów, co¶ ich widzia³ w ¶wiecie, Us³yszysz: wszyscy oni tu, w tym ³o¿u przecie. Ja — to Ksi±¿êta, w niej Mocarstwa ¿yj±. Có¿ reszta przy tem? Ksi±¿êta nas udaj±. Udanym zaszczytem Jest przy nas ka¿dy honor, skarby — alchemij±. Po³owy naszych szczê¶æ nie masz w swym stanie. S³oñce! Bo tak ju¿ jest na tym tu ¶wiecie. I¿e¶ stare — pofolguj, a ¿e twe zadanie ¦wiat ogrzewaæ, ogrza³e¶ ju¿ nas dwoje przecie, ¦wieæ nam tedy, bo wszêdzie blask twój jest rozlany: To ³o¿e twoim centrum, a sfer± — te ¶ciany. Prze³o¿y³ Jerzy Pietrkiewicz
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ