
|
Gdy wzgarda twa mordercza o ¶mieræ mnie przyprawi I kiedy zgon ów ciê przekona, ¯e¶ od zalotów moich wreszcie uwolniona, Wtedy mój duch nad ³o¿em twym siê zjawi I ujrzy tam, ¿e tul± ciê gorsze ramiona, O, westalko fa³szywa; zadr¿y p³omieñ ¶wiecy, Lecz gach znu¿ony, który posiad³ by³ twe cia³o, Gdy nagle dotyk d³oni zbudzi go kobiecej, Pomy¶li, ¿e ci ma³o, I w ¶nie udanym poka¿e ci plecy. Ty za¶, nieszczêsna, le¿eæ bêdziesz bez pomocy, Sk±pana w zimnej rtêci potu, z trwogi chora, Podobna bardziej ni¿ ja do upiora; Nie zdradzê teraz, co ci powiem owej nocy — Nie pragnê ciê oszczêdziæ: mi³o¶æ we mnie ca³a Zgas³a, wiêc wolê, aby¶ pokutê cierpia³a, Ni¿ dziêki gro¼bom moim czysta pozosta³a. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ