wiersze

wierszyki

John Keats

Jasna gwiazdo

Jasna gwiazdo, o, gdybym móg³ tak nieprzerwanie

Jak ty — nie, nie promienieæ samotnie, wysoko

Jak na wieczno¶æ rozwarte, w natury otch³anie

Bezsennie zapatrzone pustelnika oko;

Nie ¶ledziæ, jak w odwiecznym kap³añskim mozole

Wody mórz obmywaj± ludzkich l±dów brzegi,

Lub jak na ostre rysy ³añcuchów gór w dole

Mask± czyst± i miêkk± opadaj± ¶niegi;

Nie — raczej nieprzerwanie jak ty i niezmiennie

Trwaæ jak teraz, skroñ tul±c do piersi dziewczêcej,

Czuæ bez koñca, jak oddech unosi j± sennie,

Na sen nie traciæ odt±d ani chwili wiêcej

I wci±¿, wci±¿ s³yszeæ równy puls serca w tej piersi,

I ¿yæ tak wiecznie — albo zapa¶æ w wieczno¶æ ¶mierci.

Prze³o¿y³
Stanis³aw Barañczak


sitemap