
|
Jej oko tak moje pali, jakby siê parzy³y ognie, dwa kasztany wystrzelaj±, jeden ze mnie, drugi od niej. Nie pie¶ciæ siê, ani cackaæ, i gdy ju¿ nadchodzi zima, nie certoliæ c przez zêby, lecz siê szczelnie z ni± przyimaæ. Jak s³owik ma zmys³ jêzyka, a mój jest jak ró¿y kolec wci±¿ siê przez ni± tak przetykam a¿eby j± nie zaboleæ.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ