
|
Na dworze szaruga, wiatr ¶wiszcze, ¶nieg miecie, Przy cieple kominka, co krzepi, Chod¼, luba! Usi±dziem! Zapomnim o ¶wiecie — On o nas zapomni? Tym lepiej! Jam z tob±, ty przy mnie, sam na sam, we dwoje Godziny nam bêd± mija³y. Och! na co mi, na co, kochanie ty moje! Och, na co mi, pytam, ¶wiat ca³y?
Dzi¶ ¶roda. Bal zatem. U ksiê¿nej, u starej, W kapi±cym od z³ota salonie Brzmi huczna kapela, taneczne mkn± pary, Namiêtnie splataj± siê d³onie. My spleæmy te¿ nasze! Choæ cisza woko³o, Balowe gdym wspomnia³ ci sza³y, Jak w walcu o pier¶ m± opar³a¶ twe czo³o... Och, na co mi, pytam, ¶wiat ca³y?
Dzi¶ ¶roda. W operze Faust zatem Gounoda I Nilson wywodzi swe trele. Wiêc fashion paryska, jak ka¿e jej moda, Bój zwodzi o lada fotele. My w swoich, przy ogniu, gdy si±dziem, bez sporu, Ty nucisz, s³owiczku mój ma³y! Ja s³ucham twej piosnki w pomrokach wieczoru... I na co mi, pytam, ¶wiat ca³y?
Dzi¶ ¶roda. Có¿ jeszcze? A, obiad proszony U mo¿nych tu¿ obok s±siadów! Wiêc sala ozdobna, wiêc kucharz ws³awiony, Wiêc wino, co pomni naddziadów. A u nas mniej szumnie. Samowar na stole; W³o¿ywszy czepeczek swój bia³y, Mój anio³ nalewa, gosposi gra rolê... I na co, pytam, ¶wiat ca³y?
Tam tany, tam ¶piewy, tam huczne wiwaty, T³um masek przeci±ga ulic±, Karnawa³ zwyczajnie, szalony, pstrokaty Nad ludn± zawisn±³ stolic±. Podajcie tu lampê, z Dickensa dwa nowe Przeczytam ci dzisiaj rozdzia³y, Ty s³uchasz z robótk±, s³odycze domowe! Och, na co mi, pytam, ¶wiat ca³y?
Ju¿ pó¼no! Lecz miastu sen jeszcze nie w g³owie, A gdzie tam! Wci±¿ figle a psoty! Noc d³uga. Tym lepiej! Hulajcie, panowie! Co do nas... Anio³ek mój z³oty Sw± g³ówkê powoli na ramiê mi schyla I usta siê nasze spotka³y... Darujcie! Lecz zwierzeñ tu koñczy siê chwila... Och, na co mi, pytam, ¶wiat ca³y?
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ