
|
I pójdziemy w te nasze aleje Nocą ciepłą, przez zapach, przez rosę, I pójdziemy tak... Kiedy rozdnieje, Ja cię w ręku do łodzi zaniosę;
Naszą łódkę na blade zwierciadła Popędzimy w kraj nowy, daleki, Aż, gdzie Venus, od świtu wybladła, Do srebrzystej nachyla się rzeki.
Fala, coraz już różowiejąca, Nieść nas będzie w ogromny blask wschodu; A gdy pożar zapali się słońca, Uciekniemy do lasu i chłodu.
Ja ci łoże z paproci uścielę, Dzikie kwiaty poznoszę, maliny, Każdy kwiat i jagoda i zielę Śmiać się będą do mojej Jedynej.
Ty mi rzucisz oczyma wdzęcznetni Pocałunek błękitny, ja klęknę U twych stóp na puszystym mchu ziemi I opowiem ci sny moje piękne.
I przysięgnę, że z głębin wskrzeszona Wielka moc, którąm sądził już w grobie, Otworzyła pragnące ramiona I wyrywa się, Luba, ku tobie.
Ty odpowiedz — A wtedy powstanie Wonny wiatr i odezwą się sosny Namowami na szał i kochanie — Taki będzie ten dzień nasz miłosny.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość