
|
Dzi¶ we ¶nie, podró¿e odbywszy niezmierne, Usiedli¶my w s³oñcu przed chat±. Zamgli³y siê skruch± twe oczy niewierne, Woko³o pali³o siê lato.
U nóg twoich le¿ê i p³aczê z rozkoszy I czujê d³oñ twoj± na w³osach — Mój u¶cisk nie gniewa ciê, ani nie p³oszy, Bo lato siê pali w niebiosach.
Ty mówisz: — Zapomnij mi zdrady i mêki, Pokochaj i sercu pu¶æ wodze; Zaplotem mych ramion, pieszczot± mej rêki, S³odycz± ciê ust mych nagrodzê.
— Przebaczê, zapomnê, choæ daæbym mia³ ¿ycie Tej jednej godziny zap³at± — A wrzosy tak pachn±, a w ciemnym b³êkicie ¯ar dyszy i pali siê lato.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ