
|
Wybranki cia³o g³odnymi usty Wyssaæ, wielbiæ chore organy, Byæ dwojgiem, nim staro¶ci± znêkany Zwiêdnê! Nie jestem¿e monomanem Rozpusty, Samotny wiêzieñ i dekadent z sercem pustym?
Wszêdzie, o ka¿dej porze nas mami To samo: minki, u¶miechy, stroje; Pla¿a czy sal balowych podwoje, S³yszymy: "Bierz! oto cia³o moje!" I sami "Moja! Kocham!" — krzyczymy wszystkimi zmys³ami.
Ka¿dy w tej samej spala siê chêtce, K³ania siê grzecznie, udaje, bawi, Kluczy, ucieka, szalone wabi, Sprzedajne, smutne; o swojej prawi Udrêce Wierszem, proz±. Miast po prostu wyci±gn±æ rêce.
U¶cisn±æ d³oñ bezinteresownie! Jak pragn± serca, jak pragn± cia³a! Za pó¼no. S³abych i silnych ca³a Sfora za z³otem gna. Ziemio ma³a, Biedna¶ istotnie! Oto historia ludzka: cz³owieka, co ¿y³ samotnie... Prze³o¿y³ Ryszard Matuszewski
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ