wiersze

wierszyki

Jules Laforgue

Estetyka

Stateczne damy, panny schludne,

Ró¿ne mija³em w ¿yciu panie,

Te ca³kiem ³atwe i te trudne;

Takie wyra¿ê o nich zdanie:

 

Wiêc kwiaty w ró¿nym to przebraniu;

Minê wynios³o-smutn± maj±,

G³uche na nasze s± wo³ania,

My siê szarpiemy, one trwaj±.

 

Nic ich nie bierze, nie obra¿a,

Byleby s³awiæ ich urodê,

Byleby rz꿱c im powtarzaæ,

¯e, u¿ywane, wci±¿ s± m³ode.

 

Co tam przysiêgi, sakramenty,

Ssijmy z nich to, co nam daæ mog±,

Respekt im raczej obojêtny,

Oczy gdzie¶ patrz± w dal z³owrog±.

 

Bez z³udzeñ rwijmy i bez dramy

Te kwiaty, co z ró¿ami zwiêdn±.

I æwiczmy, có¿ æwiczmy te gamy,

Bo istnieje tylko to jedno.

Prze³o¿y³ Jerzy Lisowski


sitemap