
|
Gdybym był krzakiem świeżych, najczerwieńszych róż, A umieją one świeże być! czerwone! Ty — oczy tylko (tak jak umiesz) zmruż, A na ten rozkaz twój — spłonę.
I choćby szary, martwy, stał się ze mnie proch, I beznadziejna gruda z mogilnego dołu, Ty — znowu przyćmij tym zmrużeniem wzrok, A róże trysną z popiołu.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość