wiersze

wierszyki

Julian Tuwim

Kwiat

Kwiat za oknem gwa³townie kwit³

W obawie, ¿e siê spó¼ni.

Wietrzyk, deszczyk, serce i mit

Pracowa³y jak w ku¼ni.

 

Noc, przychylna dla takich spraw,

Ciepla³a oran¿eri±,

I ty (co za szczê¶liwy traf!)

Wziê³a¶ mnie raz na serio.

 

Wspó³kwitn±cych, gorliwych ust

Niewyczerpany zasób

Szeptem wzmaga³ namiêtny wzrost

I pomna¿a³ w czwórnasób.

 

A¿ zdyszany i ca³y w ³zach

Ze wzruszenia i rosy

Eros — Helios — Apollo — Brzask

Lili± wychyli³ siê z nocy.


sitemap