
|
Kwiat za oknem gwa³townie kwit³ W obawie, ¿e siê spó¼ni. Wietrzyk, deszczyk, serce i mit Pracowa³y jak w ku¼ni.
Noc, przychylna dla takich spraw, Ciepla³a oran¿eri±, I ty (co za szczê¶liwy traf!) Wziê³a¶ mnie raz na serio.
Wspó³kwitn±cych, gorliwych ust Niewyczerpany zasób Szeptem wzmaga³ namiêtny wzrost I pomna¿a³ w czwórnasób.
A¿ zdyszany i ca³y w ³zach Ze wzruszenia i rosy Eros — Helios — Apollo — Brzask Lili± wychyli³ siê z nocy.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ