
|
Najukochañsza moja, wieczna i jedyna, Zza oceanu ¶lê tê garstkê smutnych s³ów O tym, ¿e kocham ciê, ¿e têskniê, ¿e wspominam I jedn± my¶l± ¿yjê: ¿e ciê ujrzê znów.
Zbola³e serce moje znajdziesz w ka¿dym s³owie, Ty, która sta³a¶ siê marzeniem mym i snem! Najukochañsza moja! Ty jeste¶ jak zdrowie! Ile ciê ceniæ trzeba — dzi¶ najstraszniej wiem.
Jest tyle innych i piêkniejszych, i gorêtszych W pachn±ce noce nad brzegami ciep³ych fal, I tyle gwiazd nad g³ow±, bli¿szych gwiazd i wiêkszych, I wielkich kwiatów, i w ksiê¿ycu srebrnych palm.
Lecz ¿e siê wiernym pozostanie tylko Tobie I gwiazdom oczu twych, i kwiatom twoich s³ów, Najukochañsza moja, tylko ten siê dowie, Kto ciê utraci³ i kto pragnie ciebie znów.
A gdy powrócê w cieñ mi³osnej naszej nocy, Gwia¼dzistej nocy, co przez sen mnie ci±gle zwie, Niczego nie chcê — tylko spojrzeæ w twoje oczy, W smutniejsze stokroæ, lecz te same gwiazdy dwie.
A je¶li umrzeæ mamy, w jednym b±d¼my grobie, A w jednym szczê¶ciu, je¶li dalej mamy ¿yæ, Najukochañsza moja! byle byæ przy tobie, Bez twej mi³o¶ci nawet, ale z tob± byæ!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ