
|
Jeste¶ z mê¿em w Zakopanem, A ja z £odzi listy piszê, Listy czarne, umêczone.
M±¿ twój s³ynny jest poeta, A ja, ¶mieszny, chudy ch³opak, Piszê czarne, ciê¿kie zdania.
M±¿ twój ¶wietnie jest ubrany, Uczesany, wygolony, l co dzieñ bielizn± zmienia.
A ja, czarny i nerwowy, Wykrzywione mam obcasy I zacerowane spodnie.
M±¿ twój w jasnym garniturze, Le¿±c w cieniu na fotelu, Pije zimn± limoniadê —
I artyku³ d³ugi czyta O tym, ¿e jest m±dry, s³ynny, Znakomity i genialny.
A ja, nêdzny i spieczony, Chodzê czarny w skwarnym mie¶cie, ¦cieram kurz i pot, i troskê Z ostrej twarzy nie golonej.
W domu k³adê siê gor±cy Na kanapê ceratow± I rozmy¶lam, jak tu zacz±æ Sto dwudziesty list do ciebie.
Le¿ê czarny i zmêczony, A¿ mnie ciê¿ki sen zabija, A gdy budzê siê — jest wieczór Ró¿owawo-popielaty.
Wiec wychodzê, chodzê, chodzê I wrykujê siê w kamienie, P³aczê, lecz udajê katar Przed znajomym napotkanym.
A ty z mê¿em po kolacji Pijesz wino przy stoliku, Uwerturê z "Orfeusza" Gra orkiestra u¶miechniêta.
Wszyscy wam siê przygl±daj±, Podziwiaj± tw± urodê, O talencie twego mê¿a Szepc± z wielk± rewerencj±.
M±¿ twój, rzewnie podchmielony, Mówi wreszcie: czas do domu ... Wychodzicie roziskrzeni I m±¿ trzyma ciê pod ramiê.
A ja, czarny, na ulicy Kombinujê, kombinujê: "Je¶li w czwartek list wys³a³em, To ju¿ mog³a byæ odpowied¼".
S³uchaj — uderz mê¿a w mordê I wybiegnij w noc pod gwiazdy, Pomy¶l o mnie, przedstaw sobie Mnie, strasznego ch³opca z £odzi!
Bo ja krzyczê tam z têsknoty I wytê¿am senne oczy, I zgarbiony siedzê, piszê, Piszê gro¼ny list do ciebie! |
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ