
|
Otóż: trzeźwy do domu nie wracam. Ty mnie zrozum, nie chcę cię zasmucić, Lecz katorgą jest ta moja praca: Trzeba upić się, żeby w ogóle WRÓCIĆ.
Bo właściwie — trzeba wyjść i iść dalej, I dom rzucić, i ciebie odrzucić, Coraz większych potrzeba oddaleń, Coraz pewniej nie można WRÓCIĆ.
I dlatego trzeba się upić, Żeby siebie do szczętu zapomnieć I dopiero na schodach oprzytomnieć, Takna palcach, jak ja wracam, WRÓCIĆ.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość