
|
Pan, spro¶ny satyr le¶ny, twór grecko-s³owiañski, Szalonej wiosny bo¿ek z polskim sentymentem, Król-narwaniec, rado¶nik, aposto³ pogañski, Parskam, pêkam ze ¶miechu w upojeniu ¶wiêtem!
I jak siê nie ¶miaæ?! ¦witem w lesie sobie le¿ê, Kopytem bij±c w sosny pieñ... Nade mn± — ptaki I s³oñce... Wiêc siê ¶miejê, rozkoszny bóg-zwierzê, A¿ dr¿± ostêpy dzikie i rozros³e krzaki.
Le¿ê, genialny kozio³... A wstanê — polecê, Huknê, stuknê, zadudniê, przestraszê wiewiórkê I zawlokê w ja³owce k±pi±c± siê w rzece Miedzianow³os± Krystê, m³ynarzow± córkê!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ