
|
Panny z czarnych powozów, a¿urowo-przejrzyste, Panny smêtnie przeciche, jak szeptania ko¶cielne, O, narcyzy z cieplarni! panny wonne i czyste! Koronkowo-mistyczne,aksamitnie-subtelne!
Jak¿e lubiê was, panny, "niedostêpne" — ponêtne! Aromaty tajone! Kwiaty w czarnych powozach! Trochê smutne jakoby, a na wpó³ u¶miechniête, O, przesmêtne, prze¶liczne, jak motyle w mimozach!
Excusez... mam wra¿enie, ¿e... siê hm! wampo nocach! Parobkowie rze¼niccy ¶ni±, jak lwy, muskularni, ¯e siê czêsto atleci marz± w s³odkich przemocach, Silni, têdzy, ogromni... O, narcyzy z cieplarni!
"Lecz có¿ Pana ochodzi, co po nocach nam ¶ni siê?! To jest wprost... nies³ychane, grubiañskie, bezczelne!..." Nic... nic... wiêcej nie bêdê! — o, kochane skromnisie, Aksamitno-misterne, koronkowo-subtelne!...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ