
|
Przy oknie Wiem... Siad³a¶ teraz przy oknie I patrzysz... Kasztan po¿o³k³y przed twym oknem stoi I li¶cie roni... jesienne li¶cie... Deszcz kropi... kasztan moknie, Wiem: siad³a¶ teraz przy oknie, Jesieni± ci siê w dobrych oczach smutki, Te twoje smutki: dziwne... przypomniane... Lec±, lec± z kasztanu li¶cie, Powiêd³e, ob³±kane, Szelestnie naziem siê k³ad±, ¯a³obnie... z³oci¶cie... — A mo¿e ¶wieci s³oñce? . . . . . . . . . . . . . . . . . A ja wiem, ¿e ty my¶lisz o mnie, Bo by³em u ciebie wczora... Pamiêtasz? smuci³em siê ogromnie, Bom mia³ od ciebie jechaæ, (...Cicho¶ci, cicho¶ci jesienna...) Bom mia³ od ciebie jechaæ, Nie patrzeæ ju¿ w twe dobre oczy Ani do ciebie siê u¶miechaæ, (...Cicho¶ci... cicho¶ci jesienna...) U¶miechaæ siê, jak Pani chora, Co w wielkiej sali kona... Ja by³em u ciebie wczora, Ja wiem... — A mo¿e ¶wieci s³oñce? . . . . . . . . . . . . . . . . . Na ulicy nikogo nie ma, Ciche, ciche jest twoje miasteczko, Tylko lec± z kasztanu li¶cie, A kasztan moknie, moknie... Siedzisz, moja mi³a, przy oknie, Siedzisz, moja dobra, przy oknie, Moje jasne, kochane s³oneczko, Moje smutne, nienazwane szczê¶cie! ...W pokoju zegar cyka, Jak co dzieñ, jak co chwila, (Lec±, lec± z kasztanu li¶cie... ...Cicho¶ci, cicho¶ci jesienna...) Taka¶ ty ju¿ zmêczona, Senna, G³ówka na bok siê przechyla, £za w oczêtach zal¶ni³a — — Ach, o czym¿e¶ siê zamy¶li³a? — Ach, czemu¿e¶ siê zasmêci³a? I ja tu taki samy... Ja te¿... Tak siê ju¿ dobrze znamy, Tak siê ju¿ dobrze znamy... — Wiesz? — — Lec± z kasztanu li¶cie, ¯a³obne, ob³±kane, Naziem siê k³ad± z³oci¶cie, A kasztan moknie, moknie, Siedzisz, moja dobra, przy oknie, Siedzisz, moja mi³a, przy oknie... — A mo¿e ¶wieci s³oñce?
4 X 1915
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ