
|
Du holde Kunst, in wieviel grauen Stunden... [Pie¶ñ Szuberta]
A mo¿e by¶my tak, jedyna, Wpadli na dzieñ do Tomaszowa? Mo¿e tam jeszcze zmierzchem z³otym Ta sama cisza trwa wrze¶niowa...
W tym bia³ym domu, w tym pokoju, Gdzie cudze meble postawiono, Musimy skoñczyæ nasz± dawn± Rozmowê smutnie nie skoñczon±.
Do dzisiaj przy okr±g³ym stole Siedzimy martwo, jak zaklêci! Kto odczaruje nas? Kto wyrwie Z nieub³aganej niepamiêci?
Jeszcze mi ci±gle z jasnych oczu Sp³ywa do warg kropelka s³ona, A ty mi nic nie odpowiadasz I jesz zielone winogrona.
Jeszcze ci wci±¿ spojrzeniem ¶piewam: "Du holde Kunst"... i serce pêka! I muszê jechaæ... wiêc mnie ¿egnasz, Lecz nie dr¿y w d³oni mej twa rêka.
I wyjecha³em, zostawi³em, Jak sen urwa³a siê rozmowa, B³ogos³awi³em, przeklina³em: "Du holde Kunst! Wiêc tak? Bez s³owa?"
Ten bia³y dom, ten pokój martwy Do dzi¶ siê dziwi, nie rozumie... Wstawili ludzie cudze meble l wychodzili st±d w zadumie...
A przecie¿ wszystko — tam zosta³o! Nawet ta cisza trwa wrze¶niowa... Wiêc mo¿e by¶my tak, najmilsza, Wpadli na dzieñ do Tomaszowa?...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ