
|
Rzecz między nami była cicha, Bez żadnych słów. Westchnąłem Panią, jak się wzdycha Gałęzią bzów.
Spojrzała Pani tak promiennie, Że obiecuję najsolenniej: Gdy tylko ujrzę gałąź bzów, Na przyszłą wiosnę, westchnąć znów... I to — znamiennie.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość