wiersze

wierszyki

Julian Tuwim

Rewanż sentymentalny

Rzecz między nami była cicha,

Bez żadnych słów.

Westchnąłem Panią, jak się wzdycha

Gałęzią bzów.

 

Spojrzała Pani tak promiennie,

Że obiecuję najsolenniej:

Gdy tylko ujrzę gałąź bzów,

Na przyszłą wiosnę, westchnąć znów...

I to — znamiennie.


sitemap