
|
Jaros³awowi Iwaszkiewiczowi 1
Pani pachnie jak tuberozy. To nastraja i to podnieca A ja lubiê tuman narkozy, A najbardziej — gdy jest kobieca Mówiê ³adnie? I melodyjnie? Zdania perlê jak z pere³ koliê? Pani patrzy — melancholijnie... Sk±d ma pani tê melancholiê? Sen? Doprawdy? Jak dymu kó³ka? Sen zmys³owy bladej dziewczynki? Hebanowa l¶ni±ca szkatu³ka Pomarañcze i mandarynki.
2
Pani usta wtula w swe futro... Pewno... miêkkie jest to futerko... Przeczulenie? Có¿ bêdzie jutro? Ach, có¿ powie srebrne lusterko? Podkr±¿one po balu oczy I matowo¶æ pachn±cej twarzy I sen zwiewny pani± omroczy, I o wczoraj pani zamarzy. Pani pyta, czy walca tañczê? Ach, zatañczê... jak sen dziewczynki! Mandarynki i pomarañcze, Pomarañcze i mandarynki.
3
O, dziewczynko! O, z³otow³osa! O, zmys³owa dziewczynko blada! Sen siê iskrzy, jak z papierosa Dym, gdy w s³oñca z³ocisto¶æ wpada. A tymczasem — po pustej sali Pierrot szuka zgubionej ró¿y, Z Leoneli± tañczy Allali, Leonelia oczêta mru¿y. Gdy siê bajka roztopi w mroku, Przyjd± cudne, smutne dziewczynki Na obciêtym po³o¿± loku Pomarañcze i mandarynki.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ