
|
Przyszła ciszą miłosierna ksieni: Siódma jesień — najzłotsza, najsłodsza Z wszystkich złotych i słodkich jesieni.
Moja jedna — jedyna — kochana!
Przyszła ciszą — drogą długich cieni, Naszych cieni od dawnych jesieni, I wszeptała się w nas zadumana... Moja jedna — jedyna — kochana!
Tyś ta sama — o siedem lat młodsza, Prześwietlona, wypatrzona wzrokiem, Smętniejącym w życiu z każdym rokiem I stęsknionym tej świętej jesieni, Co na zawsze się w duszę wpromieni!...
No i przyszła — najsłodsza, najzłotsza, Przyszła ciszą — drogą naszych cieni... Jeno patrzeć — a park się rozszumi, Moja jedna — jedyna — kochana! Jeno patrzeć — a lata dziecięce, Moja jedna — jedyna — kochana, Zaniemówią w nas szczęściem i trwogą I wzruszeniem nam głos się przytłumi, I ściśniemy po raz pierwszy ręce, Co już nigdy się żegnać nie mogą! I znów, drżeniem sprzed lat wzruszeni,
Rozwiośnimy się w pierwszej jesieni, Moja jedna — jedyna — kochana, Zawsze tamta i zawsze ta sama, Z mojej pierwszej i siódmej jesieni!
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość