
|
Mi³o¶æ mnie szuka po mie¶cie, Mi³o¶æ w zielonym berecie. Przepad³em jak kamieñ w wodê. Gdzie jestem? Wy mo¿e wiecie?
Spod zielonego beretu Strzêpek wichury w z³ocie: Ptak nieprzytomny z têsknoty, W³osy w porywczym odlocie.
Biega w rumieñcach, zdyszana, Po¶piechem dr¿±c gor±czkowym, Mi³o¶æ, zawieja wieczorna, Mi³o¶æ w trenczkocie deszczowym.
Wiatr jej nad±¿yæ nie mo¿e I goñcze listy rozwiesza, Pod naprê¿onym jej swetrem Stuka ¿arliwa depesza.
W barach, kawiarniach, teatrach Listy i serca zostawia, Zamieæ po mie¶cie ko³uje, Ró¿e spod bruku wykrwawia.
Zrywam je, moja nieznana, Cieñ pochylony bólem: Czerwone blaski z ka³u¿y Oczyma podnoszê czule.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ