wiersze

wierszyki

Julian Tuwim

* * *

Zmêczony burz szaleñstwem, jak statek pijany,

Ju¿ niczego nie pragnê, jeno wielkiej ciszy

I kogo¶, kto zrozumie mój ¿al nienazwany,

Kogo¶, kto m± bezs³own± têsknotê us³yszy;

 

Kogo¶, kto jasn± dusz± ¿ycie mi przepoi,

I¿bym w spokoju bo¿ym wypocz±³ po mêce,

Kogo¶, kto rozszala³e serce uspokoi,

K³ad±c na moje oczy mi³osierne rêce.

 

Idê po szczê¶cie swoje. Po ciszê. Do kogo?

Którêdy? Ach, jak ¶lepiec! Zwyczajnie — przed siebie.

I wiem, ¿e zawsze trafiê, któr± pójdê drog±,

Bo wszystkie moje drogi prowadz± do Ciebie.


sitemap