
|
Zmêczony burz szaleñstwem, jak statek pijany, Ju¿ niczego nie pragnê, jeno wielkiej ciszy I kogo¶, kto zrozumie mój ¿al nienazwany, Kogo¶, kto m± bezs³own± têsknotê us³yszy;
Kogo¶, kto jasn± dusz± ¿ycie mi przepoi, I¿bym w spokoju bo¿ym wypocz±³ po mêce, Kogo¶, kto rozszala³e serce uspokoi, K³ad±c na moje oczy mi³osierne rêce.
Idê po szczê¶cie swoje. Po ciszê. Do kogo? Którêdy? Ach, jak ¶lepiec! Zwyczajnie — przed siebie. I wiem, ¿e zawsze trafiê, któr± pójdê drog±, Bo wszystkie moje drogi prowadz± do Ciebie.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ