
|
Na drzewie zawisł wąż... I rzekł szatan do Ewy: "Patrz — pod ciemnemi drzewy We śnie leży twój mąż.
Jemu mówił Jehowa Tajemnicę stworzenia Ze światła i z promienia, Z miłości i ze słowa...
Ja ci dam tajemnicę Duchów, Jehowy sług, Że Duch w Trójcy to Bóg, Słowo — trzy błyskawice...
Zwycięż na ziemi zgon, Rozwesel cały Eden; Ja w was dwóch będę jeden, A we mnie — ty i on...
Zdołaj... duchy spłomienić, Szanując ciała dom, Chwilę zamienić w grom, Trójcę w jedność zamienić!
Sama ogniami stlej, A gdy się mąż zamroczy, Patrz mu ogniście w oczy, Usta z ustami zlej!
Szepcząc do ucha wciąż Czyń bez żalu i skruchy, Ty i on — to dwa duchy, Z wami — trzeci ja, wąż.
Jeśli masz ognia mało, To ściągnij oto dłoni Po owoc tej jabłoni, Jej duchem podkarm ciało.
Ty będziesz świata panią!... " Lecz już z jabłkiem od drzewa Biegła w płomieniach Ewa, A szatan poszedł za nią.
Oto z ziemią się stało, Co z gwiazdy tropionemi: Że próżność poszła z ziemi, A duch węża wziął ciało.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość