
|
Przeklêta! Ty wydar³a¶ ostatnie godziny Szczê¶cia mego na ziemi; ty ¿±d³em gadziny Wygna³a¶ na samotno¶æ! B±d¼ wiecznie przeklêta! — Ka¿dy mój jêk — zna ciebie; ka¿da ³za — pamiêta!
Bo kiedy nieszczê¶liwy zaklina³em ciebie, Aby¶ mi da³a nieco przyja¼ni i ciszy, To¶ ty mi ³zy w powszednim podawa³a chlebie, I jêcz±c — z jêkiem w sercu mówi³a¶: Niech s³yszy!
Cierpia³em i uleg³em... Dzi¶ samotny jestem. Lecz wiedz, i¿ samotno¶ci okryty ¿a³ob±, Oczy moje obracam za ka¿dym szelestem, Czekam — ale nie ciebie... Têskniê — nie za tob±.
Tej czekam omamiony, tej samotny p³aczê, Która mi by³a siostr± na wygnania ziemi: My¶l±c, ¿e kiedy¶ duszy oczyma zobaczê Tê, co w duszê oczyma patrzy anielskiemi:
A nigdy serca mego nie umia³a krwawiæ; A tak siê ze mn± dusz± i my¶lami dzieli, ¯e ju¿ dzi¶ sami boscy nie wiedz± anieli, Czy j± dla mnie potêpiæ, czy mnie dla niej zbawiæ.
A ty! a ty! co la³a¶ ¿ó³ciowe gorycze, Skoro siê otwiera³a serca mego rana... O! gorzej ni¿ przeklêta — widmo tajemnicze Z³ej przesz³o¶ci — przeklêta b±d¼ i zapomniana!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ