
|
Nieszczêsny Katullusie, skoñcz z tymi g³upstwami! Co widzisz, ¿e stracone, uznaj za stracone. ¦wieci³y niegdy¶ jasne i dla ciebie s³oñca, Kiedy tam pod±¿a³e¶, gdzie wiod³a dziewczyna Tak przez ciebie kochana jak ¿adna nie bêdzie. Ile by³o tam ¿artów i ile zabawy, A czego ty pragn±³e¶ i ona te¿ chcia³a. O tak, ¶wieci³y jasne i dla ciebie s³oñca. Teraz ona ju¿ nie chce — i ty nie chcieæ mo¿esz. Uciekaj±cej nie goñ, nie b±d¼ nieszczê¶liwy, Lecz z duchem niewzruszonym znie¶ to i wytrzymaj. ¯egnaj dziewczyno! Ju¿ siê Katullus nie z³amie, Nie bêdzie ciebie szuka³ ni prosi³ niechêtnej. Ty za to cierpieæ bêdziesz — o nic nie proszona. Pod³a! Nieszczêsna! Jakie ci zostaje ¿ycie? Komu piêkna siê wydasz? Kto przyjdzie do ciebie? Kogo teraz pokochasz? Czyj± teraz bêdziesz? Kogo bêdziesz ca³owaæ? Komu wargi k±saæ? Ty za to, Katullusie, wytrwaj, b±d¼ niez³omny! Prze³o¿y³ Jerzy Ciechanowicz
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ