wiersze

wierszyki

Kazimiera I³³akowiczówna

B³êkitna chwila

Zniknie nad brzegiem, ujdzie za ska³y

¯agiel, w b³êkicie jak skrzyd³o — bia³y

na rozpalonym zboczu roz¶cielê

wiatr przedwieczorny pachn±ce ziele,

nisk± buczyn±, ostrym ja³owcem

wstrz±¶nie nad dzikim, górskim manowcem.

 

Dom jest daleko, ¶wiat jest daleko,

Za zapomnienia gór± i rzek±:

nic nam nie grozi, nikt o nas nie wie:

ptak w migda³owym ukryty drzewie

potrz±sa skrzyd³em i gwi¿d¿e z cicha ,

Zdeptany pio³un woni± oddycha.

 

Po³ó¿ mi rêkê pod senn± g³owê.

Wczoraj — zginê³o, dzisiaj — jest nowe,

jutro — pod ¿aglem bia³ym na g³êbi.

Jeste¶my wolni, jeste¶my sami

¶ród zió³ pachn±cych, pod b³êkitami.

 

Koniki polne w kamieniach dzwoni±,

Serce zamiera, jak ptak pod d³oni±,

Czas coraz pust± nape³nia czaszê...

Wczoraj — zginê³o, dzisiaj jest nasze,

a jutra nie chcê widzieæ za mg³ami

oczy, zamkniête poca³unkami.


sitemap

Clicky Web Analytics