
|
Zniknie nad brzegiem, ujdzie za ska³y ¯agiel, w b³êkicie jak skrzyd³o — bia³y na rozpalonym zboczu roz¶cielê wiatr przedwieczorny pachn±ce ziele, nisk± buczyn±, ostrym ja³owcem wstrz±¶nie nad dzikim, górskim manowcem.
Dom jest daleko, ¶wiat jest daleko, Za zapomnienia gór± i rzek±: nic nam nie grozi, nikt o nas nie wie: ptak w migda³owym ukryty drzewie potrz±sa skrzyd³em i gwi¿d¿e z cicha , Zdeptany pio³un woni± oddycha.
Po³ó¿ mi rêkê pod senn± g³owê. Wczoraj — zginê³o, dzisiaj — jest nowe, jutro — pod ¿aglem bia³ym na g³êbi. Jeste¶my wolni, jeste¶my sami ¶ród zió³ pachn±cych, pod b³êkitami.
Koniki polne w kamieniach dzwoni±, Serce zamiera, jak ptak pod d³oni±, Czas coraz pust± nape³nia czaszê... Wczoraj — zginê³o, dzisiaj jest nasze, a jutra nie chcê widzieæ za mg³ami oczy, zamkniête poca³unkami.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ