
|
Twarzyczka szczupła, ruchliwe brwi i — jak jedwab zmięte, zwichrzone u prawego policzka — włosy niedawno obcięte; broda oparta na małej, skurczonej w kłębuszek pięści; w drugim ręku list, zgnieciony tak, że aż tutaj słychać jak chrzęści. Ktoś stanął pod oknem i podgląda; chwieje się płomień przez kogoś porzuconej świecy... Jedwabny, wiśniowy szal osunął się odsłania cudowną linię szlochających pleców.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość