
|
Chciałabym z tobą poszedłszy w zaświaty, Wtulić się w jasność jakiejś białej chaty. I wszystkie słońcu skradzione uśmiechy Wpleść w miękkie złoto jej żytnianej strzechy. I w takiej chacie odległej od sioła, Pojąc się ciszą rozlaną dokoła I patrząc co dzień na wstające zorze, Czuć w duszy własnej to Królestwo Boże Wielkiej miłości — i czyć przy swej głowie Twą głowę piękną jak młodość i zdrowie... I zapomniawszy, czym wpierw było życie, W zaczarowanym swej duszy błękicie Prząść z nieskończonej kądzieli Wieczności Nić promienistą Wiary i Miłości.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość