
|
[I]
D³ugie czarne warkocze, wiêzione w twej d³oni, W z³ocie jaskrów zerwanych u le¶nej krynicy — Roje bia³ych motyli, sznur kwietnych jab³oni, Pierwszy urok upojny dziewiczej ¶wietlicy.
Do twych kolan siê dusza rozmodlona k³oni, ¦piewaj±c ci pokorny hymn oblubienicy, Ów z ³ez pere³ spleciony i kwiatowych woni Nie¶miertelny ró¿aniec mi³osnej têsknicy.
D³ugie czarne warkocze, a na nich twe d³onie... Czasem czujê je jeszcze i brzemiê lat znika, I przysz³o¶æ siê jak muszla per³owa odmyka,
By wspomnieñ nagie ciernie bia³ym stroiæ kwiatem, I oddycham znów ró¿y purpur± i latem, I widzê z³ote jaskry i bia³e jab³onie.
[II]
Ze spichrza twojej duszy wzi±³e¶ dziwne ziarna, Aby posiaæ w mej duszy ugory ja³owe, I popatrz, jak siê pleni ta siejba ofiarna, Jak bujnie m³ode pêdy krzewi± siê cierniowe.
Bia³e kwiaty têsknoty, jako mg³a oparna, W kielich smutku ws±czaj± sznury ³ez per³owe, I chy¿o wzrasta, chy¿o ro¶linno¶æ cmentarna, By drzewo twojej mêki owin±æ krzy¿owe.
Je¶li zechcesz, ja przyjdê... i na krzy¿ twej mêki Moja dusza upadnie jak po¶wietl ksiê¿yca, I wszystkie ³zy twe we¼mie na swe bia³e lica,
I jak z harfy zaklêtej dobêdzie z nich d¼wiêki, I przejdê przepa¶æ têsknot dziel±c± nas czarn±, Bo¶ m± duszê zap³odni³ tw± siejb± ofiarn±.
[III]
O maków purpurowych, kra¶nych maków kwiecie! O usta ca³owane, drogie usta twoje! Z³ote ¿ycia na o¶cie¿ rozwarte podwoje, S³oñce! S³oñce w upalnym rozgorza³ym lecie!
S³oñce! S³oñce! I maków purpurowych kwiecie! Pszennych ³anów poszumy, pszczó³ graj±ce roje! I usta ca³owane, drogie usta twoje, I w lipowych alejach kwietniane zamiecie!
Harfo wspomnieñ! twe struny z rdzy krwawych korali D³oñ moja dzi¶ otrz±sa, ogrzewa, rozz³aca, Lecz melodia ta dawna, s³oneczna nie wraca,
Tylko motyw têsknoty snuje siê i ¿ali... A ¶cich³e, obumar³e jak cmentarni stró¿e, Wiêdn± maki w królewskiej zszarpanej purpurze.
[IV]
Cieniem by³e¶ ty dla mnie, bladym w±t³ym cieniem. Jak kwiat w wodzie odbity, trac±c woñ, kolory, ¯ywego tylko kwiatu ma nik³e pozory — Tak w twych oczach ócz innych szuka³am wspomnieniem.
O minionym ¶nie by³e¶ dla mnie tylko ¶nieniem. I przy tobie me my¶li, b³êdne meteory, Têcz± wspomnieñ barwi³y ów kwiat ró¿nowzory, Ów kwiat ¿ywy wci±¿ we mnie — którego¶ ty cieniem.
I czasem ¿al mi ciebie, bo ci jestem d³u¿n±. ¯ary duszy twej pad³y na opokê tward± I czasem ¿al mi ciebie, ¿e¶ nie poszed³ z wzgard±,
¯e¶ nie poszed³ ode mnie ty, karmion ja³mu¿n±!... Tylko zosta³ gdzie¶ w g³êbi twej pokornej duszy, Jak ¶lad bicza, prêg krwawy od krwawych katuszy.
[V]
Czy nad Tw± ³odzi± tak¿e l¶ni³y zorze — ¬renice Boga w trójk±tnej oprawie? Czy ³ód¼ Tw± tak¿e w pian srebrnych kurzawie Z pie¶ni± tryumfu w dal porwa³o morze?
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ