
|
I
Na zblak³ym gobelinie s³oneczne po¶wiaty, I turniej ¶redniowieczny szumnie wjecha³ w szranki — Orszak dziewic kastelu rozkwieci³ kru¿ganki,
I srebrzy siê gronostaj, z³oc± siê brokaty. Przed kru¿gankiem zwyciêzca. Rumak zdepta³ kwiaty, Bo d³oñ dziewic uplot³a ró¿ szkar³atnych wianki — A rycerz na pancerzu ma szarfê kochanki,
Bia³ej Yseult. Dzi¶ ona w burgundzkiej koronie, Ku niemu z zapytaniem zwraca blade lice — A rycerz, opuszczon± podniós³szy przy³bicê,
Przysiêga, na jej szarfie k³ad±c obie d³onie, I¿ ostatni± krwi kroplê z rozkosz± wytoczy, S³awi±c z³oto jej ciê¿kich, królewskich warkoczy.
II
¦pi cicho, utrefiony giermek modrooki... ¦mia³e ch³opiê! On marzy³ o czole w koronie Dumnej Thyrsy, na krwawym barbarzyñców tronie — O jej d³oniach, pisz±cych sztyletem wyroki.
W snach on widzia³ ¿a³obnych jej warkoczów mroki, I swe lica, pieszczone w tych w³osów os³onie... Wiêc zuchwalca królewskie zad³awi³y d³onie, Gdy po usta jej siêga³ giermek modrooki...
¦pi cicho!... Lecz minstrele dziwne ba¶ni plot±, i nuc±, i¿ sen cudny prze¶ni³ giermek m³ody Wpierw na piersiach królewskich, i spi³ wonne miody,
A potem siê do ¶mierci gotowa³ z ochot±, I na szyi sam zaplót³ wêze³ jej warkoczy... I p³aka³y go Thyrsy dzikie, smêtne oczy.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ