
|
Motylom barwy zabra³y têczowe, Kwiatom woñ wziê³y, go³êbicom loty, Wiêc z gracj± bogiñ splata³y gawoty, Dla Króla-S³oñce — ró¿e jednodniowe.
Król-S³oñce pragn±³ jakie¶ tchy ogniowe, Wzi±æ z ustek Markiz — w purpurowe sploty, Jak gromow³adny, ciska³ piorun z³oty. Król-S³oñce gusta miewa³ Jowiszowe.
Ziewa³ na ³o¿u... dzi¶ moc po¿±dania Krwi± mu czerwon± w ka¿dym bije têtnie. Wiêc za ten u¶cisk, co go splót³ namiêtnie,
I dreszcz nieznanej rozkoszy ods³ania — Król-S³oñce, wzniesion na ekstazy szczyty, Francjê pod stopy cisn±³ faworyty. Inez de Castro
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ