
|
Pró¿no wo³asz... za nami upiorna gromada Widm i cieni siê wlecze, dusze nam targa Ta zastyg³a w powietrzu, ¿a³o¶liwa skarga, Co gdzie¶ trumien otwartych krawêdzie obsiada.
Pró¿no wo³asz... zajê³a ju¿ Ananke blada Nasze miejsca przy uciech biesiadniczym stole — Wiêc wszystkie moje kwiaty zemr± na Twym czole, Jak mrze mrokiem zgaszona ¶wiat³o¶ci kaskada...
I na wieki rozdziela nas Ananke blada... Czy¶ s³ysza³ strun porwanych ¶cich³e nagle g³osy? Czy¶ widzia³ w proch str±cone têczowe motyle?
Ach — ja Ciebie pragnê³am, jako pragn± rosy Mr±ce kwiaty, zdeptane w go¶ciñcowym pyle!... A jednak rozdzieli³a nas Ananke blada...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ