
|
(przypisane E. S.)
Gdy na twych ustach moje płomienieją usta, Firmament o firmament krwią i ogniem chlusta! Słońce w słońc powtórzeniach obiega niebiosy, Gdzie czołem bił pokutnik, dłonie w modłach składa chór [milionogłosy. Księżyc z wielą księżyców sprzągł się w złoty łańcuch, Jak łóżko twe, dziewczyno, ze mną zabiegało w tańcu! Jak beduiński wiatr me tchnienie różowy namiot piersi [twych owiało, Oko me małym bożkiem jest, a wielkim światem twoje ciało. Wszystkie najdziksze chęci me są niczym dzieci rade psotom, Co w jej brązowych włosów maj fiołki wplatałyby z ochota. Otom ja który przekraczam góry z mocą I przepaściami się nie przerażę ani lawiną, ani od mroku [czarniejszą nocą — Drżę i me ciało z chrzęstem podzwania niby kolczuga, Nogi me bębnią, mój sen obleka klejem szaruga: Wznosisz spojrzenie ku mnie lekkie jak skrzydło motyla! Od najdalszego szczęścia — jakże odległa najbliższej [bliskości chwila! Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość