
|
...By³a to pierwsza mi³o¶æ, niewinna, milcz±ca, ¦wiêta —jak przed o³tarzem lampa gorej±ca — Bez zalotnych u¶miechów, bez s³ówek ponêtnych, Bez wyrzutów zazdro¶ci i przysi±g namiêtnych! Ale gdy siê ich oczy napotka³y razem, To wnet lgnê³y do siebie, jak magnes z ¿elazem. Radeby tak pozostaæ przez miesi±ce — lata, I tak patrzeæ ku sobie... do skoñczenia ¶wiata! O bo ich dusze, zbieg³e po ¼renic promyku, Wiod³y czu³e rozmowy w bezs³ownym jêzyku, Wrz±cych uczuæ potok, tajonych tak d³ugo, Przecieka³ z serca w serce niewidzialn± strug± I tworzy³ im ocean — po którym by chcieli W ³ódce o z³otych wios³ach p³ywaæ jak anieli! Lub jak samotna para ¶nie¿ystych ³abêdzi Ko³ysaæ siê na falach, gdzie je wiatr popêdzi — I ¿yæ z dala od brzegów... do skoñczenia ¶wiata! — Tak im b³ogo schodzi³y ró¿ane ich lata...
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ