wiersze

wierszyki

Konstanty Ildefons Ga³czyñski

Farlandia

My¶my mieli siê spotkaæ na mo¶cie,

by pomówiæ o naszej mi³o¶ci,

pod tym klonem, ko³o budki z papierosami;

 

ale, jakem przewidywa³: oczywi¶cie

most w powietrze wysadzili anarchi¶ci —

no to gdzie siê teraz spotkamy?

 

Wszêdzie duszno i ciasno — lecz znam ja

pewien kraj pod nazw± Farlandia,

tam jest niebo ¶piewaj±ce i palmy...

 

No, no, nie p³acz, nie troskaj siê, nie martw,

¿e tego mostu ju¿ nie ma —

my siê jutro w Farlandii spotkamy:

 

Palmy siê ko³ysz±,

palmy siê ko³ysz± —

tak — tak — tak.

 

Tu wszystko zosta³o,

tu wiêcej nie wrócê —

nie — nie — nie.

 

Ptaki nad palmami,

w palmach s³odkie mi±¿sze —

mi — ma — mi.

 

Karmimy siê snami,

a w snach znów najdro¿sze

palmy.

 

Palmy siê ko³ysz±,

palmy siê ko³ysz± —

za du¿o.

 

To jest kraj, który jedziemy odkryæ,

bardzo wiotki, bardzo s³odki —

Farlandia.


sitemap