
|
... Zawieszony u tej szyby górnej, tobie świecę w noce niepochmurne,
w listach twoich przekręcam litery, na twe loki spadam deszczem srebrnym
i sen tobie śni się w noc wrześniową, żeś trąciła gałązkę deszczową —
i twe oczy, jak dwa lichtarzyki, w dwie radości świecą, w dwa płomyki.
Potem, świateł różnych szafarz szczodry, z światłem zbliżam się do twojej kołdry;
świecąc jak latarnia światłem sutym, kołdrę twą zahaftowuję w nuty,
w gwiazdy, w gwiazdki, w całe Drogi Mleczne, w chmury, w ptaki, w baszty średniowieczne.
A ty, srebrna, śpisz ze srebrną twarzą, i jest nocny czas, i sny się marzą.
Gdy odejdę, nie płacz, moja żono — ja księżycem wrócę pod twe okno.
Kiedy w szybie promień zamigoce, wiedz: to ja. Twój księżyc. Serce nocy.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość